Wejście na Giewont

Opublikowany 10 komentarzy

Giewont to jeden z najpopularniejszych wśród turystów  tatrzańskich szczytów. Jego charakterystyczny masyw jest widoczny niemal ze wszystkich miejsc w Zakopanem. Droga jest długa i wymagająca, ale widoki, które zobaczycie z Giewontu wynagrodzą wszelkie niedogodności.

Giewont

Masyw Giewontu robi wrażenie na wszystkich turystach przebywających na terenie Podhala. „Śpiący rycerz” ma wysokość 1894 m.n.p.m i zdecydowanie wyróżnia się na tle sąsiednich szczytów. Wejście na Giewont może okazać się sporym wyzwaniem dla osób o słabej kondycji fizycznej. Wejście i zejście może zająć dobre kilka godzin i wymaga wysiłku.

Giewont bywa niebezpieczny

Giewont

Zanim zdecydujecie się na zdobycie Giewontu, koniecznie sprawdźcie warunki pogodowe, które w dniu wyprawy będą panować  w Tatrach. Bardzo duża cześć szlaku prowadzącego na szczyt wiedzie przez las i kamienie. Po opadach kamienie są bardzo śliskie nie mówiąc  o ostatnim odcinku drogi (skały i łańcuchy).

Giewont

Giewont bywa szczególnie niebezpieczny podczas burz. Tamtejszy krzyż ściąga pioruny, przebywanie w jego pobliżu może zakończyć się tragicznie. Na wyprawę koniecznie zabierzcie buty trekingowe, płaszcz przeciwdeszczowy i kurtkę. W wyższych partiach  na pewno się przyda.

Droga z Doliny Małej Łąki

Giewont

Istnieje kilka szlaków prowadzących na szczyt Giewontu. Jedną z łatwiejszych tras jest ta zaczynająca się w Kościelisku (ok. 4 km od Zakopanego). Wyprawę zaczynamy z Doliny Małej Łąki. Przed wejściem do Tatrzańskiego Parku Narodowego znajduje się parking.

Giewont

Bez problemu dotrzecie tam także busem odjeżdżającym z Zakopanego. Pierwsza część trasy wiedzie przez las wzdłuż Małąckiego Potoku. Pokonanie jej nie będzie stanowiło właściwie żadnego problemu. Po około godzinie docieramy do Wielkiej Polany Małąckiej.

Giewont

Po przekroczeniu niewielkiego potoku przed naszymi oczami ukarze się widok na Siodłową Turnię i  tam czekać nas będzie niestety  trudniejszy odcinek szlaku. Droga wiedzie przez las po śliskich kamieniach. Jest naprawdę wymagająca.

Giewont

Od tamtego miejsca na sam szczyt Giewontu możecie wchodzić w zależności od natężenia turystów od 3 do nawet 5 godzin.

Giewont

Ostatnim  etapem wyprawy jest dotarcie na Kondracką Przełęcz. a następnie wejście na Giewont. To trudny odcinek prowadzący przez kamienie, skały i kosodrzewinę. Bywa szczególnie trudny dla osób bez odpowiedniej kondycji.

Giewont

Szczyt Giewontu

Giewont

Wejście na sam szczyt Giewontu w porównaniu do poprzednich etapów wyprawy nie jest aż tak  bardzo wymagający. W sezonie wakacyjnym bądźcie przygotowani na kolejki, w których możecie czekać od kilkunastu minut do godziny lub dłużej. Tak samo dziele się w przypadku zejścia. Na szczycie obowiązuje ruch jednokierunkowy.

Giewont

Przy wejściu i zejściu będziecie korzystać z łańcuchów, które pomogą utrzymać równowagę. Na masywie nie ma zbyt wiele miejsca i ciężko się tam w jakikolwiek sposób poruszać. Widoki zapierają dech w piersiach i rekompensuje wszelkie niedogodności podczas wyprawy!

Related content

  • Wspaniałe zdjęcia! 🙂

  • Nigdy nie byłam, ale rzeczywiście dla tych widoków warto 🙂

  • Przepiękne widoki, fantastyczne zdjęcia i bardzo zazdroszczę takiej wyprawy 🙂

  • Ja z tego co pamiętam wchodziłem na Giewont drugą stroną. Była nieco trudniejsza, ale krótsza. Widoków niestety zbyt pięknych też nie miałem, bo tuż przed szczytem zaczął padać deszcz. Plus taki, że nie było tam zbyt wielu turystów wtedy.
    Wiesz co było dla mnie najśmieszniejsze? Kiedy zobaczyłem w połowie szlaku ludzi wchodzących tam w sandałach.

  • Zaliczony, ale tak dawno że już pewne wypadałoby wejść ponownie

  • Giewont był jednym z pierwszych szczytów, które poznałam w Tatrach i dał mi mocno po tyłku. Wtedy doceniłam te góry i ich ogrom 🙂

  • Maria

    Własnie przez ten tłum i kolejke przed szczytem jeszcze sie nie zdecydowałam na wejście 🙂 Bardzo fajna relacja 🙂

  • Bardzo fajna foto-relacja 🙂 Mam wrażenie jakbym pokonywała trasę z Tobą 🙂
    Czy to prawda, że w tym tłumie chcącym wejść na szczyt jest tak dużo ludzi w klapkach i innym nieodpowiednim obuwiu?

  • Super, zazdroszczę:). Byłam wiele razy w Zakopcu, ale jeszcze się nie odważyłam wejść na Giewont. W tym roku nawet spękałam i nie weszłam na Śnieżkę:). Ale jeszcze wszystko przede mną.

  • basetla

    Na Giewont weszłam dwa razy, ale kolejka na szczyt, ruchoma poręcz i świadomość, że właściwie nie ma odwrotu sprawiły, że nie wspominam tej wspinaczki dobrze. Mam kilka innych ulubionych miejsc,a widoki równie piękne.