Nauka języków a podróżowanie

Opublikowany 1 komentarz

Nauka języków obcych jest absolutnie niezbędna w życiu prawdziwego podróżnika. Bogate słownictwo ułatwia nam życie i ogranicza problemy komunikacyjne do minimum. Jak skutecznie i bez kosztów nauczyć się nowych słówek i wyrażeń? Jest na to kilka sposobów.

Podróże kształcą – wiadomo to nie od dziś. Przemierzanie kolejnych miejsc, państw i kontynentów wymaga od nas nie tylko znajomości geografii, czy kultury, ale przede wszystkim języków obcych. Są miejsca na świecie, w których znajomość angielskiego będzie zdecydowanie wystarczająca, ale czasami warto nauczyć się podstawowych wyrażeń ze słownika kraju, w którym aktualnie przebywamy.

Darmowa nauka języków

Poznawanie nowych słówek wcale nie musi wymagać od nas ogromnych nakładów finansowych. Zamiast zapisywać się na kursy w szkołach językowych, które będą wymagały od Was obecności w wyznaczonym czasie i przede wszystkim są stosunkowo drogie, postawcie na samodzielną naukę. Gdzie uczyć się za darmo?

Nauka języków –  słuchanie radia

Nauka języków poprzez słuchanie radia internetowego to zdecydowanie moja ulubiona metoda. Będąc w pracy, czy w pociągu bardzo często słucham radia angielskiego, albo fińskiego. Dzięki temu nieustannie mam kontakt ze słownictwem i ułatwia mi to szybkie przejście na inny język i rozpoczęcie rozmowy za granicą.

Filmy i seriale

Oglądajcie filmy i seriale w języku, którego chcecie się uczyć. Obraz połączony z dźwiękiem zdecydowanie ułatwi Wam zrozumienie fabuły. Zapisujcie słówka, których nie rozumiecie. Gwarantuję, że ta metoda szybko przyniesie Wam efekt.

Książki

Połączcie przyjemne z pożytecznym i czytajcie swoje ulubione pozycje książkowe np. w języku angielskim. Takich wydawnictw w Polsce nie brakuje. Dostępne są specjalne serie, które pomagają w nauce, posiadają wersje dwujęzyczne, a dodatkowo wzbogacane są także o słownik. Najłatwiej jednak samemu zapisywać słówka, których nie rozumiecie.

Nauka języków w internecie –  bab.la

Internet przepełniony jest darmowymi kursami i słownikami. Warto wybrać te najlepsze, które umożliwią nam szybką i przede wszystkim skuteczną naukę. Jedną z bardzo dobrych metod proponuje serwis bab.la to połączenie słownika, bazy wyrażeń i magazyn związany z podróżowaniem po danym regionie. Jednym słowem to potężna dawka praktycznej wiedzy, która przyda się Wam w podróży. To strona bardzo interaktywna, znajdziecie tam quizy, bazę wiedzy i przede wszystkim wyrażenia, które przydadzą się Wam za granicą. Dostępnych języków jest tam aż 28! Decydując się na kolejną podróż będziecie bardzo dobrze przygotowani, a obcokrajowcy niczym Was nie zaskoczą. Zajrzyjcie na bab.la – naprawdę warto!

 

 

Related content

  • Marek Głowski

    Po pierwsze – Bogate słownictwo ułatwia nam życie … niekoniecznie 🙂 Byłem kiedyś w Tajlandii z kumplem , który posiadł angielski w stopniu wysokim ale za nic nie mógł się dogadać z kelnerem , który znał tylko kilka podstawowych zwrotów.Ów kelner po prostu nie rozumiał tych wszystkich gramatycznych ozdobników w połączeniu z wymową oksfordkembrydż, a chodziło tylko o zamówienie dwóch piw.
    I druga uwaga – moim zdaniem z myślą o przydatności w podróży warto sie w tej chwili uczyć tylko angielskiego . W ub. roku byliśmy w Kostaryce i Panamie , przed wyjazdem byłem niespokojny , czy te kilka wyrazów ( bądźmy szczerzy – liczebników) wystarczy , aby przez trzy tygodnie przejechać te kraje ale okazało się , że -lepiej czy gorzej – ale udało nam się porozumiewać po angielsku. Podobnie jest w Azji. Jedynym krajem , gdzie jest to niemożliwe jest Francja 😉
    pozdr
    bm
    ……………………………………………
    https://bigmarkk.wordpress.com/