Najlepsze skandynawskie blogi lifestylowe

Opublikowany

home-office-336378 640 1

Dziś zapraszam Was na krótką wycieczkę po świecie blogosfery. W związku z tym, że sama od jakiegoś czasu prowadzę bloga, bardzo chętnie zaglądam także inne strony/blogi popularne w sieci. Staram się być na bieżąco i przynajmniej raz w tygodniu wkraczam w świat blogosfery. Przeglądam blogi o przeróżnej tematyce, jednak do moich ulubionych należą te lifestylowe. Zobaczcie jak wygląda ranking moich ulubionych blogów skandynawskich!

Marzec w obrazach

Opublikowany

Wywiad z Poparzonymi Kawą Trzy

Czas mija nieubłaganie. W marcu po raz kolejny miałam okazję się o tym przekonać. Mam wrażenie, że od początku tego roku moje życie mknie niczym torpeda. Nie ukrywam, że ogromnie się z tego cieszę! Lubię kiedy coś się wokół mnie dzieje. Nie ma nic gorszego niż nuda! W marcu miało miejsce kilka ważnych dla mnie wydarzeń, a co najważniejsze mam wrażenie, że wreszcie nadeszła wiosna!

Warsztaty Blog Roku 2014

Opublikowany

We wtorek miałam okazję uczestniczyć w genialnych warsztatach Blog Roku 2014. Informację o warsztatach zaczerpnęłam od Ani zFashionable (jeden z moich ulubionych blogów lifestylowych, koniecznie tam zajrzyjcie). Muszę przyznać, że byłam ogromnie zaskoczona profesjonalizmem i doskonałym przygotowaniem całej imprezy. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, a panele i warsztaty przebiegały zgodnie z planem właściwie co do minuty. W trakcie prelekcji uzyskałam masę przydatnych informacji, które z pewnością pomogą mi w prowadzeniu bloga.

Wiosna coraz bliżej

Opublikowany

Wiosna powoli zaczyna budzić się do życia. Termometry za oknami wskazują coraz wyże temperatury, słońce od kilku dni rozpieszcza nas wszechobecnymi promieniami, a my jesteśmy pełni energii. Jak przyjemnie wstać kiedy za oknem zamiast ciemności rozpościera się widok wschodzącego słońca. Mnie pogoda za oknem mobilizuje do działania i wszelkich aktywności.

I jak tu nie biegać!

Opublikowany

Książek i poradników na temat biegania jest mnóstwo. Większość z nich mówi o tym samym, jak biegać, jak się rozciągać, czego unikać i co w bieganiu jest najważniejsze. Szczerze? Do przeczytania wielu z nich przygotowywałam się z ogromnym entuzjazmem, jednak bardzo szybko okazywało się, że mój entuzjazm do czytania, a tym bardziej do biegania mijał wraz z przewracaniem kolejnych stron. Jaka może być tego przyczyna? Najwyraźniej to, że w tych wszystkich książkach i poradnikach czegoś brakowało. Moim zdaniem entuzjazmu i takiego zwyczajnego ludzkiego podejścia. Bieganie to przecież także mierzenie się z własnymi słabościami, cieżkie momenty, a nawet najzwyczajniejsze w świecie kolki, które sprawiają, że nie możemy oddychać. Jakiś czas temu w moje ręce trafiłą książka „I jak tu nie biegać!” napisana przez Beatę Sadowską, która sprawiła, że znów zakochałam się w bieganiu bez pamięci.